więź recenzja

Więź – Anna Lewicka. Recenzja książki o słowiańskiej magii

„Więź” Anny Lewickiej to romans z wątkiem słowiańskiej magii, rozgrywający się w Bieszczadach. Sprawdzamy, dla kogo jest ta powieść, jak się ją czyta i czego po niej nie oczekiwać. Bez zdradzania zakończenia.

W skrócie

Najważniejsze informacje w skrócie

„Więź” Anny Lewickiej to romans z wątkiem słowiańskiej magii, rozgrywający się w Bieszczadach. Alicja, studentka z Warszawy, jedzie sprawdzić prawdziwość zasłyszanej legendy i po wypadku nad jeziorem trafia pod opiekę Wiktora. To pierwszy tom trylogii, lektura rozrywkowa na kilka wieczorów, z wyrazistymi scenami zmysłowymi. Mocne strony to sceneria i dawkowana tajemnica, słabsze – bardzo intensywna emocjonalność i mitologia potraktowana jako nastrój.

„Więź” Anny Lewickiej to powieść dla czytelniczek, które lubią romans z wyraźnym wątkiem magii i nie mają nic przeciwko wolniejszemu, kameralnemu tempu. Historia rozgrywa się w bieszczadzkiej scenerii, a autorka wplata w nią motywy zaczerpnięte z mitologii słowiańskiej oraz lokalne legendy. To pierwszy tom zaplanowanej trylogii, co ma znaczenie przy podejmowaniu decyzji o lekturze – część wątków otwiera się tu wyraźnie pod kolejne części. Poniżej znajdziesz recenzję bez zdradzania zakończenia: opisuję punkt wyjścia fabuły, sposób prowadzenia narracji i to, komu ta książka się spodoba, a komu raczej nie.

O czym jest „Więź”

Alicja jest studentką z Warszawy. Wyrusza w Bieszczady, żeby sprawdzić, ile prawdy kryje zasłyszana przez nią legenda – i przy okazji znaleźć odpowiedzi na kilka własnych pytań. Punkt wyjścia jest więc prosty: miasto kontra góry, racjonalne podejście kontra opowieści, w które nikt na poważnie nie wierzy.

Wyprawa od początku idzie nie po myśli bohaterki. Alicja przez własne roztargnienie wpada do lodowatego jeziora owianego pogłoskami, a z wody wyciąga ją Wiktor, mieszkaniec pobliskiej wioski. Dziewczyna zostaje u niego na kilka dni, żeby dojść do siebie, a załamanie pogody skutecznie przedłuża ten pobyt. Z tego przymusowego sąsiedztwa wyrasta relacja, która szybko przestaje być tylko wdzięcznością za ratunek.

Drugą warstwą powieści jest tytułowa więź – coś, czego bohaterowie początkowo w ogóle nie są świadomi, a co ma swoje korzenie w przeszłości i tłumaczy tajemnicę jeziora. To właśnie ten wątek wyprowadza książkę poza schemat obyczajowego romansu i łączy losy Alicji i Wiktora z legendami, po które dziewczyna pojechała w Bieszczady. Więcej o tym, dokąd to prowadzi, nie napiszę – rozwiązanie zagadki jest tu główną nagrodą dla czytelniczki.

Alicja i Wiktor – dwoje bohaterów z dwóch światów

Bohaterów dzieli sporo: wiek, styl życia, pochodzenie, sposób patrzenia na świat. Ona przyjeżdża z wielkiego miasta i z uniwersyteckiego trybu życia, on jest rzeźbiarzem osadzonym w bieszczadzkiej codzienności. Autorka gra tym kontrastem dość konsekwentnie – to z niego bierze się i napięcie między postaciami, i część konfliktów.

Relacja rozwija się szybko, co jest typowe dla tego gatunku i raczej nie zaskoczy nikogo, kto czyta romanse. Warto o tym wiedzieć zawczasu: jeśli oczekujesz powolnego, realistycznego budowania bliskości rozpisanego na miesiące, ta książka pójdzie w innym kierunku. Zamiast tego dostajesz intensywność, zmienność nastrojów i emocje rozpisane na dużą skalę – od fascynacji po skrajnie przeciwne uczucia, gdy przeszłość zaczyna się upominać o swoje.

Sceny zmysłowe są w powieści obecne i dość wyraziste. To nie jest książka, którą podsuniesz nastolatce bez zastanowienia – warstwa erotyczna jest tu pełnoprawnym elementem opowieści, nie tłem.

Słowiańskie legendy jako tło opowieści

Motywy zaczerpnięte z mitologii słowiańskiej to w polskiej literaturze rozrywkowej ostatnich lat wyraźny nurt – po latach dominacji zachodniego fantasy czytelnicy chętnie wracają do rodzimych podań. „Więź” wpisuje się w ten trend, ale robi to na własnych zasadach: mitologia nie jest tu rozbudowanym systemem magicznym z zestawem reguł, tylko źródłem nastroju i wyjaśnieniem tego, co dzieje się między bohaterami.

Autorka przytacza w powieści kilka legend, a poszczególne rozdziały opatruje cytatami. Ten zabieg porządkuje lekturę i daje oddech między scenami – działa trochę jak przerywnik filmowy. Jeśli lubisz książki, w których folklor jest pretekstem do opowieści o uczuciach, a nie tematem samym w sobie, ta konstrukcja przypadnie Ci do gustu. Jeśli natomiast szukasz solidnie zbudowanego świata przedstawionego z konsekwentną mitologią, „Więź” tego nie oferuje i nie taki ma cel.

Bieszczady wypadają w powieści przekonująco. Sceneria – izolacja, pogoda odcinająca od świata, jezioro obrosłe opowieściami – pracuje na rzecz fabuły i jest jednym z mocniejszych elementów tej książki.

Jak się to czyta

To lektura na kilka wieczorów, napisana prostym, przystępnym językiem. Napięcie autorka buduje od pierwszych stron i utrzymuje je przez większość powieści, głównie dzięki temu, że konsekwentnie dawkuje informacje o przeszłości. Czytelniczka dowiaduje się tylko tyle, ile bohaterowie, co jest tu sensownym wyborem narracyjnym.

Słabszą stroną bywa intensywność emocjonalna. Uczucia bohaterów zmieniają się gwałtownie i skrajnie, a nie każdy taki rejestr lubi – część czytelniczek uzna to za wciągające, część za przesadzone. Podobnie z pierwszym tomem trylogii: książka domyka główny wątek na tyle, by nie zostawić poczucia urwania w pół zdania, ale wyraźnie otwiera kolejne. Jeśli nie lubisz zaczynać cykli, poczekaj na moment, w którym będziesz gotowa przeczytać całość.

Dla kogo jest „Więź”, a dla kogo nie

Sięgnij po tę książkę, jeśli:

  • lubisz romanse z elementem nadprzyrodzonym i nie potrzebujesz realistycznego wyjaśnienia każdego zdarzenia;
  • ciekawią Cię motywy słowiańskie w wydaniu lekkim, bez akademickiej dokładności;
  • szukasz lektury na kilka wieczorów, która wciągnie, ale nie będzie wymagać skupienia;
  • podoba Ci się górska, kameralna sceneria i historie rozgrywające się w izolacji od świata.

Odpuść, jeśli:

  • oczekujesz rozbudowanego świata przedstawionego i spójnego systemu magii;
  • źle znosisz gwałtowne zwroty w relacjach bohaterów i bardzo emocjonalną narrację;
  • unikasz scen erotycznych;
  • nie chcesz zaczynać wielotomowego cyklu.

Najczęstsze pytania o książkę „Więź”

O czym jest książka „Więź” Anny Lewickiej?

To historia Alicji, studentki z Warszawy, która jedzie w Bieszczady sprawdzić prawdziwość zasłyszanej legendy. Po wypadku nad jeziorem trafia pod opiekę Wiktora, mieszkańca pobliskiej wioski, a między nimi rodzi się relacja. Drugim planem jest tytułowa więź, mająca korzenie w przeszłości i związana z tajemnicą jeziora oraz słowiańskimi podaniami.

Czy „Więź” to samodzielna powieść, czy część cyklu?

To pierwszy tom zaplanowanej trylogii. Główny wątek zostaje w nim na tyle domknięty, że lektura nie kończy się poczuciem urwania w połowie, ale kilka spraw autorka wyraźnie zostawia na dalsze części. Jeśli nie lubisz czekać na kontynuacje, warto wziąć to pod uwagę przed rozpoczęciem czytania.

Czy to bardziej romans, czy fantastyka?

Bardziej romans z elementem nadprzyrodzonym. Motywy słowiańskie budują nastrój i wyjaśniają relację bohaterów, ale nie tworzą rozbudowanego świata przedstawionego z własnymi regułami magii. Czytelniczki szukające pełnokrwistego fantasy mogą poczuć niedosyt, natomiast fanki romansu z magicznym tłem powinny być zadowolone.

Czy książka nadaje się dla młodzieży?

Raczej nie dla młodszych nastolatków. W powieści są wyraziste sceny zmysłowe, które stanowią istotną część opowieści, a nie jedynie tło. To lektura adresowana do dorosłych czytelniczek. Jeśli szukasz czegoś dla nastolatki, lepiej sprawdzą się powieści młodzieżowe z wątkiem fantastycznym, bez warstwy erotycznej.

Czy trzeba znać mitologię słowiańską, żeby zrozumieć fabułę?

Nie. Autorka wprowadza legendy w toku opowieści i tłumaczy wszystko, co potrzebne do śledzenia wydarzeń. Znajomość słowiańskich podań może wzbogacić lekturę i pozwoli wychwycić więcej nawiązań, ale nie jest warunkiem zrozumienia historii. Książka jest napisana z myślą o czytelniczce, która spotyka się z tym tematem pierwszy raz.

Warto pamiętać

„Więź” to lektura rozrywkowa, nie ambitna proza – i tak też należy do niej podejść. Jej mocne strony to bieszczadzka sceneria, konsekwentnie dawkowana tajemnica i dobrze wykorzystany kontrast między bohaterami. Słabsze: bardzo intensywna emocjonalność i mitologia potraktowana raczej jako nastrój niż jako świat. Jeśli szukasz romansu z magicznym tłem na kilka wieczorów, to dobry wybór. Jeśli chcesz pełnokrwistego fantasy – sięgnij po coś innego.

Więcej propozycji na wolny czas znajdziesz w przewodniku Rozrywka i wolny czas. Zobacz też naszą recenzję „Neverworld Wake” Marishy Pessl oraz zestawienie książek o przemijaniu dla dzieci i dorosłych. Jeśli wolisz wieczór przed ekranem niż z książką, sprawdź propozycje filmów na wieczór.

Autor: Natalia Macioszek

O autorze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

4 × 1 =