pierniczki

Pomysł na słodki biznes – pokochacie te lukrowane pierniczki!

Dziś mam dla Was inspirującą opowieść o niezwykłym biznesie. Trafiłam na profil Ewy dość przypadkowo, na Instagramie i od razu urzekły mnie jej piękne pierniczki. To prawdziwe dzieła sztuki, w które ktoś musiał włożyć całe serce. Inaczej nie byłyby tak piękne 😉 A gwarantuję Wam, że pachną i smakują równie nieziemsko!

M: Chyba każdy, kto trafi na Twój profil na facebooku albo na Instagramie nie może oderwać oczu od tych pięknych arcydzieł. Powiedz mi proszę, dlaczego akurat pierniczki? Skąd pomysł na taki biznes?

Mam taką nadzieję, bo bardzo bym chciała, żeby moje pierniczki cieszyły oko i podniebienia moich obserwatorów i klientów.

Pomysł na pierniki dekoracyjne  przyszedł do mnie sam, a dokładnie przywędrował z Instagrama. Wiadomo, na portalach społecznościowych  jest wiele inspiracji, pięknych zdjęć i mnie zachwyciły właśnie zdjęcia ciasteczek ręcznie dekorowanych przez Amerykanki i Rosjanki. Napatrzyłam się na te cuda przeglądając obrazy jak i toutoriale, że aż sama postanowiłam spróbować swoich sił z wypiekami, a że zbliżały się  2-gie urodziny mojego młodszego synka dałam sobie za zadanie zrobić takie ciasteczko na jego tort i… jak widać spodobało mi się to na tyle, że postanowiłam bardziej zgłębić temat, a że jestem samoukiem, nauczyłam się ozdabiania  metodą prób i błędów i robię to do dziś, czyli od ponad pół roku.

Od młodych lat potrafiłam i lubiłam rysować, szkicować, malować, przerzuciłam to na ciasteczka i się udało. Na początku było bardzo ciężko, ale było warto.

pierniczki

M: Skoro pierniczki – to pewno lubisz słodkości? A może masz ich czasem dość po takim dłuższym “romansie ” z ciasteczkowym zamówieniem? 😉

Tak, muszę się przyznać, że jestem łasuchem nie tylko ciasteczkowym, ale ogólnie słodyczowym, uwielbiam słodycze w każdej postaci, a kto mnie zna, ten wie, że tabliczka czekolady jest dla mnie jak dla ciebie zaledwie kostka czekolady. I niestety wciąż podjadam (tzn sprawdzam) słodki lukier jak przygotowuje go do pierniczków, więc jak na razie “nie przejadłam się” jeszcze pierniczkami.

pierniczki

M: Czy opracowałaś jakąś swoją tajemną recepturę na te małe cuda?

Tak jak pisałam wcześniej moja przygoda z dekorowaniem opierała się na metodzie prób i błędów, tak samo było z ciastem. Początkowo robiłam typowe ciasteczka maślane, dopiero później zdecydowałam się na pierniczki, po drodze oczywiście sprawdziłam  wiele różnych przepisów, ale w końcu znalazłam idealny przepis na pierniczki dekoracyjne.

pierniczki

M: Czym ozdabiasz swoje pierniczki?

Moje pierniczki ozdabiam głównie lukrem królewskim, wzbogacam je także o takie dodatki jak rypsowe kokardki, czy wstążki, a wszystko po to, żeby cieszyły oko obdarowanego.

pierniczki

M: Jakie było Twoje najbardziej niestandardowe zamówienie?

Najbardziej niestandardowe zamówienia to na pewno te personalizowane np. miałam przyjemność robienia zabawnego wozu strażackiego dla pary młodej,  jako podarunek zamiast standardowych kwiatów.

Pamiętam jeszcze zamówienie na wieczór panieński. Sama możesz sobie wyobrazić co to było. 😉 Ogólnie zabawę miałam przednią przy dekorowaniu różnych „części” ciała.

pierniczki

M: Czy masz już stałych klientów? Czy raczej budujesz biznes na nowych osobach, które chcą spróbować Twoich pierniczków? Jak najłatwiej znaleźć klienta?

Jestem na razie na początku swojej biznesowej drogi, więc dopiero tworzę bazę klientów, ale moimi stałymi klientami jest na pewno rodzina i przyjaciele i znajomi.

pierniczki

M: Ile czasu poświęcasz na pracę? Opowiesz nam o swoim największym zamówieniu? Czy masz kogoś do pomocy, czy dajesz radę wszystko robić samodzielnie?

Robienie pierniczków traktuję na razie jako nowo odkrytą pasję, hobby i sprawdzam czy moje pomysły, wyroby zainteresują odbiorców na portalach internetowych.

Jestem pracującą mamą, więc czas jaki poświęcam na tworzenie moich słodkości  są to godziny wieczorne, a nawet czasem pory nocne. Mam wtedy chwilę ciszy i czasu dla siebie i na realizację zamówień. Ogólnie Staram się tak rozplanować cały tydzień pracy żeby zdążyć z wykonaniem zamówień, więc działam trochę na przyśpieszonych obrotach, ale w weekendy regeneruję swoje siły odpoczywając od pierniczków, poświęcając tym samym swój czas rodzinie.

Moim największym zamówieniem jakie dotychczas zrealizowałam były aniołki jako podziękowania dla gości z okazji chrztu świętego, zrobiłam ich dokładnie 40, wydaje się nie dużo, ale były czasochłonne i zajęły mi chyba ok. 2 tygodni. Ale warto było poświęcić tych kilka nieprzespanych nocy dla radości, wdzięczności i tak wielu miłych słów jakie otrzymałam od klientki.

Jeśli chodzi o pomoc przy moich wypiekach to tak, mam dwóch idealnych małych pomocników- degustatorów i krytyków, którzy zawsze sprawdzają odpowiednią słodkość lukru i podkradają mi upieczone ciasteczka. Bezcenne są też słowa krytyki czy pochwały od mojego 5latka, który jak mi nie wyjdzie mówi: nic się nie stało, lub: fajnie robisz mamo. 🙂

pierniczki

M: Opowiedz nam proszę coś więcej też o sobie –  pierniczki to pewnie nie jedyna rzecz, która zajmuje Twój czas? Masz jakieś pasje? Co lubisz?

Tak jak wspominałam wyżej jestem mamą dwóch cudownych synków oraz żoną nie mniej wspaniałego męża. Na co dzień od poniedziałku do piątku pracuję w biurze rozliczając faktury, ZUS-y itp. sprawy papierkowe, natomiast w porach wieczornych i czasem nocnych zajmuję się robieniem pierniczków, dekorowaniem, malowaniem i jest to moją nowo odkrytą pasją, trochę pracą w której się spełniam i planuję dalej rozwijać.

W międzyczasie i w weekendy spędzam czas z rodziną, robimy sobie wtedy wypady do kina, chodzimy na spacery, robimy wycieczki za miasto i relaksujemy się na działce w lesie.

pierniczki

 M: Czy jesteś w stanie podjąć każde, ciasteczkowe wyzwanie?

Myślę, że każde zamówienie jest dla mnie wyzwaniem, klienci są różni i mają różne pomysły i wizje, czasem lukrując coś po raz pierwszy obawiam się, że nie sprostam zadaniu, więc jest to dla mnie próba sił.

pierniczki

M: Jak można złożyć u Ciebie zamówienie?

Zamówienia można u mnie składać przez portale społecznościowe tj FB oraz Instagram, a także standardowo przez telefon.

pierniczki

 M: Uważasz, że Twoje ciastka to fajny pomysł na firmowy gadżet?

Szczerze mówiąc pierniczki dekoracyjne sprawdzają się w każdej formie tj. podziękowania dla gości, jako toppery na tort, dekoracja stołu, personalizowane podarunki  czy właśnie jako pierniczki z logo firmy, które wg mnie są  trafionym pomysłem na podziękowanie za współpracę dla partnerów biznesowych.

pierniczki

M: Czy aby zacząć taki słodki biznes, potrzeba sporej ilości środków finansowych?

Dla każdego nowego biznesu potrzebna jest „jakaś” ilość środków finansowych, jedni potrzebują ich dużo drudzy jeszcze więcej, ja potrzebowałam sprawnej kuchenki, robota kuchennego i co najbardziej wartościowe – serca, pasji i chęci do zdobienia pierników.

M: jakie są Twoje marzenia związane z tym biznesem i te bardziej przyziemne?

W chwili obecnej najbardziej marzę, aby moja pasja przerodziła się w biznes, dlatego bardzo poważnie myślę o założeniu od nowego roku działalności gospodarczej!

Marzę, aby moja pasja przerodziła się w pracę pełnoetatową z której będę zadowolona.

Życzę tego naszej rozmówczyni z całego serducha! Trzymam mocno kciuki, aby marzenia stały się rzeczywistością i z pewnością wrócę nie raz jako klientka. Wszystkiego dobrego! A Was, zapraszam do składania zamówień poprzez Instagram i Facebook Ewy.

Wywiad przeprowadziła: Monika Ludkiewicz

(Visited 584 times, 1 visits today)
Podążaj za nami i polub nas:

1 thought on “Pomysł na słodki biznes – pokochacie te lukrowane pierniczki!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *