eko torba

Eko torba jako pierwszy krok do zmian w kierunku lepszego życia i fajny pomysł na biznes

Coraz bardziej rozumiemy powagę sytuacji i z całych sił staramy się być eko. To dobrze, bo jeśli wszyscy żylibyśmy w zgodzie z duchem ruchu zero waste, to nasze środowisko wiele by na tym zyskało. Dziś przedstawiamy Wam biznes, w którym prym wiedzie eko torba. Poczytajcie o tym, dlaczego warto mieć taką w domu!

Mamy coraz większą modę na zero waste. Coraz więcej osób zastanawia się nad tym jak śmiecić mniej. Czy to stąd właśnie wziął się pomysł na ten biznes? Z chęci dbania o środowisko?

Tak. Szokującą statystyką jest to, że w ciągu ostatnich 13 lat wyprodukowaliśmy tyle samo plastiku co przez wszystkie poprzednie dziesięciolecia. Plastik nas otacza ze wszystkich stron, jest tani, praktyczny i łatwy w użyciu. Tak masowa produkcja i zużycie plastikowych produktów szybko zaczęło nam i naszej planecie odbijać się czkawką. Wyspę śmieci na Pacyfiku widać na zdjęciach satelitarnych lepiej niż jakiekolwiek osiągnięcie ludzkości z którego jesteśmy dumni (jak na przykład mur Chiński). Coraz więcej jest doniesień naukowych o szkodliwym wpływie mikro plastiku na zdrowie. Niestety plastik nigdy nie ulega kompletnemu rozkładowi. Rozkłada się na mikrocząsteczki i toksyczne związki chemiczne jak Bisfenol A, które znajdują się już teraz w niepokojących ilościach w wodach gruntowych, glebach i oceanach.

Z tego rodzi się świadomość, że musimy zatrzymać ten rozpędzony pociąg i nie zrobi tego nikt za nas (chociaż decyzje na szczeblu europejskim i państwowym też są podejmowane). Każdy z nas, każdego dnia dokonuje wyborów, które stworzą naszym dzieciom i wnukom warunki, w których przyjdzie im żyć. Będą to albo plastikowe plaże i morza (naukowcy szacują, że do 2050r w oceanach będzie więcej plastiku niż ryb), albo jednak środowisko zbliżone do tego, w którym my mieliśmy szczęście się wychowywać. Za pomocą marki Lekko Być Eko chcemy sprawić, aby te decyzje były łatwiejsze. Żeby łatwo i przyjemnie było być eko, tak jak teraz łatwo i przyjemnie jest używać plastikowych i foliowych produktów.

eko torba

Na czym dokładniej polega zero waste?

Zero waste (zero odpadów) to jest styl życia, w którym staramy się rezygnować z tworzenia odpadów. Obecnie określenie zero waste używa się zamiennie z określeniem less waste. Jako, że nie tworzenie absolutnie żadnych odpadów jest trudne, określenie less waste (mniej odpadów) wielu osobom wydaje się bardziej trafne i narzucające mniejszą presję. Jednak to jest tylko kwestia nazewnictwa. Zarówno w stylu życia zero waste jak i less waste najważniejsze i najbardziej odciążające środowisko jest unikanie tworzenia plastikowych śmieci. Jest też niestety jednocześnie najtrudniejsze! Chodzi o codzienne wybory – zabieranie własnych eko toreb i woreczków na zakupy. Rezygnowanie z foliówek kiedy tylko się da. Tak bardzo nie zastanawiamy się nad tym jakim obciążeniem dla środowiska są biliony torebek foliowych wyrzucanych do kosza, że często bierzemy je zupełnie bezmyślnie. Bierzemy jedną cytrynę w supermarkecie? Hop do foliówki. Kiść bananów? Do foliówki. To naprawdę jest zbędne, te rzeczy można wrzucić luzem do koszyka i nakleić etykietę bezpośrednio, a później przynieść do domu w naszej eko torbie. To już jest ogromna różnica dla planety, ponieważ te decyzje są podejmowane codziennie przez miliardy ludzi jednocześnie.

Kolejna sprawa to produkty pakowane w plastik przez producentów. Na szczęście, dzięki rosnącej świadomości społeczeństwa, coraz więcej producentów proponuje alternatywy. Marwit poza sokami w plastikowych butelkach ma też soczki w szklanych butelkach. Na rynku jest mleko pakowane w szklane butelki. Są dostępne patyczki do uszu na papierowym patyczku, a nie plastikowym. Coraz większą furorę robią kubeczki menstruacyjne dla kobiet zamiast jednorazowych produktów higienicznych. To są małe rzeczy, ale pomnożone przez częstotliwość używania i 7 miliardów ludzi na planecie sumują się do gór śmieci, wśród których przyjdzie żyć kolejnym pokoleniom. Dlatego tak ważna jest próba zaadaptowania stylu życia zero i less waste na co dzień. Przyglądajmy się naszym zakupom i starajmy się wybierać nie plastikową alternatywę. To jest właśnie styl życia zero i less waste.

Jak dużo śmieci produkujemy? Przyznaję, że po każdym wyjściu do marketu przynoszę ze sobą cała masę foliowych torebek – wątpliwej jakości z resztą, więc raczej nie wykorzystuję ich ponownie. Właściwie nigdy nie zastanawiałam się nad tym jaki to może mieć wpływ dla naszego środowiska i myślę, że wiele osób również nie doszło do takich refleksji. Dlaczego więc warto zastanowić się nad tym jak być eko?

Przeciętny Amerykanin “produkuje” rocznie ponad 80 kg odpadów plastikowych. Przeciętny Europejczyk trochę mniej, bo 30kg. Średnia ogólnoświatowa to 50 kg na osobę. Pomnóżmy to przez 7 miliardów ludzi. To jest 350 miliardów TON rocznie.

Powierzchnia ziemi jest ogromna i przestrzeń kosmiczna też. Jednak obawiam się, że przy takim tempie szybko może zabraknąć nam miejsca na składowanie tych odpadów. Warto pamiętać, że na moment obecny tylko 9% odpadów plastikowych (w skali globalnej) jest recyklingowane. Dotychczas o wiele taniej i łatwiej niż recyklingować było sprzedać śmieci do Azji i Afryki. Stamtąd trafiały do oceanów, tworząc wyspę śmieci większą niż powierzchnia Niemiec czy Francji. To wstydliwy problem z którym na szczęście teraz zaczynamy walczyć. Wielu z nas pamięta czasy gdy na targ chodziło się z wiklinowym koszem. Mleko kupowało się w szklanych butelkach. Odpadów nieorganicznych było naprawdę niewiele. Foliówki i plastikowe opakowania zawojowały nasz zachodni świat zaledwie na przestrzeni ostatnich 20 lat. Z pewnością tak jest łatwiej. Z pewnością tak jest tanio. Jednak koszty dla środowiska naturalnego i naszego zdrowia są zatrważające.

jak być eko

Dlaczego eko torba jest fajna?

Przede wszystkim dlatego, bo umożliwia bycie zero waste 🙂 . Dzięki eko torbie nie musimy brać foliówek. Dzięki temu oddalamy w czasie smutną perspektywę życia na świecie, w którym w ocenach pływa więcej plastikowych śmieci niż ryb.

Poza tym jest trwała i praktyczna. Nie przerwie nam się od twardych ogonków gruszek, czy skórki ananasa. Nasze torby są wykonane z siatki bawełnianej i warzywa i owoce się w nich naprawdę dobrze “czują”. Mam na myśli to, że nie psują się tak szybko jak w foliówce. Nie zbiera się wilgoć. Spokojnie możemy zostawić owoce i warzywa w takiej torbie na parę dni i nie zaskoczy nas w środku zgniłek.

Nasze eko torby mają też ściągacz z metalowym zamkiem. Na zakupach ściągamy woreczek, po zakupach otwieramy. To jest wygodne w użyciu w przeciwieństwie do wiązania i rwania uszu foliówek.

No i najważniejsze… Takie zakupy wyglądają po prostu ładnie! O wiele przyjemniej jest wyjmować jabłka i pomidory z bawełnianego woreczka z estetycznym nadrukiem, niż z szeleszczącego śmiecia. Jest w tym coś naprawdę satysfakcjonującego i w stylu slow life.

Czy Twoja oferta to mają być tylko eko woreczki, czy planujesz ją poszerzyć?

Naszą misją jest ułatwianie życia w stylu zero waste. Z tego względu planujemy poszerzyć asortyment o praktycznie każdy produkt, który ten styl życia ułatwia. Na razie mamy eko torby i woreczki zakupowe oraz metalowe słomki. W najbliższej przyszłości planujemy wprowadzić maty silikonowe do pieczenia (zamiast folii aluminiowej) i silikonowe elastyczne przykrywki i woreczki strunowe (zamiast folii spożywczej, aluminiowej i jednorazowych, foliowych woreczków strunowych). Myślimy również o wkładach do dzbanków filtrujących wodę, które nie są plastikowe, bambusowych naczyniach dla dzieci i szklanych butelkach – dla dorosłych, dzieci i niemowląt.

Co robisz dla środowiska od siebie?

Staram się na co dzień żyć w stylu zero waste. To nie oznacza, że nigdy nie kupuję nic w foliowym opakowaniu. Tak się po prostu na moment obecny nie da. Zawsze się znajdzie coś, co nie ma ekologicznej alternatywy, jednak warto się skupiać na tym ile plastiku mimo wszystko udaje się uniknąć. Tam gdzie to możliwe wybieram brak opakowania, albo opakowanie szklane lub papierowe. Staram się segregować te śmieci, które już wyprodukowałam. Staram się nie marnować jedzenia – to też jest element stylu życia zero waste. Poza tym jestem wielką fanką kupowania rzeczy używanych. Często są w bardzo dobrej jakości, ja mogę kupić je taniej i przedłużam ich czas “życia” – oddalam w czasie moment, w którym zasilą góry śmieci na wysypiskach.

zero waste

Alicjo, kim jesteś prywatnie? Czym się zajmujesz na co dzień? Wyczytałam, że masz małą córeczkę. Czy ona też jest uczona od pierwszych miesięcy życia jak być eko?

Obecnie prywatnie jestem mamą rocznej córeczki i spodziewamy się z mężem powiększenia rodziny pod koniec roku. Jestem maniaczką jogi, staram się równoważyć czas który spędzam cyfrowo, z tym wyłącznie rzeczywistym.

Bardzo lubię kontakt z naturą, ale też po prostu smakowanie życia w stylu slow – przesiadywanie w kawiarni ze znajomymi, bez telefonu pod ręką. Wierzę, że w ten sposób naprawdę można odpocząć.

Jeśli chodzi o uczenie dzieci ekologicznego podejścia do życia, z pewnością przez moje zainteresowanie i życie tym tematem – zarówno prywatnie jak i zawodowo – zostanie to zaszczepione w naszych dzieciach. Głównie poprzez dawanie im dobrego przykładu.

Założyłaś zbiórkę, która ma pomóc w zdobyciu odpowiedniej do rozpoczęcia produkcji kwoty. W jaki sposób działa taka zbiórka i czy trudno ją założyć?

Tak, założyłam kampanię crowdfundingową na portalu wspieram.to. Crowdfunding to bardzo fajna idea, która pozwala przedsiębiorcom i twórcom przetestować swój pomysł biznesowy (zobaczyć, czy inni też uważają ich pomysł za interesujący i wart wydania na niego pieniędzy) oraz zebrać środki na start. W Polsce jest kilka portali crowdfundingowych poza wspieram.to, założenie zbiórki nie jest szczególnie trudne, jednak wymaga opracowania i przygotowania.

A co, jeśli nie uda się zebrać całej kwoty? Czy zrezygnujesz z pomysłu na biznes? Czy poszukasz innych możliwości – może jakaś unijna dotacja?

Już teraz wiem, że nie zrezygnuję z pomysłu na biznes. Widzę zainteresowanie tym tematem wśród innych osób i bardzo mocno się zaangażowałam w ten biznes nie tylko pod kątem zarobkowym, ale głównie ideowym. Niepowodzenie zbiórki raczej wyjaśniłabym niedostatecznym zaangażowaniem z mojej strony w marketing i promocję tego tematu.

Brakujące środki zdobędę w inny sposób, ale raczej staram się trzymać z daleka od unijnych dotacji – jako przedsiębiorca mam i tak dużo papierologii na głowie, spełnianie wymogów raportowania dla Unii myślę, że by mnie wykończyło.

Czego chciałabyś sobie życzyć, prywatnie i biznesowo?

Dużo sił i spotykania wspaniałych ludzi na mojej drodze – zarówno prywatnej jak i biznesowej. I to się już dzieje teraz 🙂 .

Alicji życzymy zatem wiele cierpliwości i trzymamy kciuki za biznesowy sukces. A jeśli chcielibyście wesprzeć jej działania, to możecie jeszcze przez 8 dni wpłacać datki na jej zbiórkę. Bezpośredni link znajdziecie TUTAJ–> KLIK.

Z Alicją rozmawiała Monika Ludkiewicz

(Visited 39 times, 1 visits today)
Podążaj za nami i polub nas:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *