zabawy oczepinowe

Zabawy oczepinowe – sprawdzone pomysły na konkursy weselne

Przegląd zabaw oczepinowych, które bawią, a nikogo nie stawiają w niezręcznej sytuacji: klasyka z welonem, konkursy dla wszystkich gości, dla par i dla pary młodej, plus warianty bez alkoholu i dla starszych.

W skrócie

Najważniejsze informacje w skrócie

Udział w zabawach oczepinowych jest dobrowolny i nikogo nie wyciąga się na parkiet na siłę. Sprawdzają się klasyka z welonem i muchą, taniec w kółeczku, fanty, sztafeta rodzinna, test zgodności czy baloniki z wróżbą. Wykreśl konkursy z rozbieraniem, podtekstem seksualnym, alkoholem jako karą i ryzykiem upadku. Przygotuj też warianty bezalkoholowe i takie, w które starsi goście mogą wejść na siedząco.

Dobra zabawa oczepinowa to taka, z której każdy może się wycofać bez tłumaczenia się – udział jest zawsze dobrowolny i nikogo nie wyciąga się na parkiet na siłę. Oczepiny mają rozbawić salę, a nie zrobić z kogoś atrakcję wbrew jego woli. Poniżej zabawy, które działają na każdym weselu, plus warianty dla gości niepijących alkoholu i dla starszego towarzystwa.

Zasady, które warto ustalić z wodzirejem

Zanim przejdziecie do konkretnych konkursów, przekażcie prowadzącemu kilka ustaleń. Dobry wodzirej przyjmie je bez dyskusji.

  • Udział jest dobrowolny. Kto nie chce, nie wychodzi – i nie jest za to komentowany z mikrofonu. Osoby niechętne nie powinny być wyciągane na parkiet za rękę ani wywoływane po imieniu, dopóki same się nie zgłoszą.
  • Żadnego rozbierania się. Zabawy, w których ktoś zdejmuje ubranie, są krępujące dla uczestników i dla części gości. Na weselu, gdzie są dzieci i dziadkowie, odpadają całkowicie.
  • Alkohol nie jest elementem gry ani karą. Picie na czas i „kieliszek za błąd” wykluczają kierowców, osoby niepijące, kobiety w ciąży i nastolatków, a przy okazji kończą się niekontrolowanym zejściem części gości z imprezy.
  • Bez żartów z wyglądu. Żadnych poleceń typu „pan z największym brzuchem”. Zabawy oparte na czyjejś figurze, wzroście czy wieku mogą rozbawić salę, ale gościa, o którego chodzi, zwykle nie.
  • Bez ryzyka urazu. Odpadają konkurencje ze wspinaniem się, noszeniem ludzi, kręceniem się w kółko przed bieganiem i akrobacjami na podłodze. Goście są w butach na obcasach i w garniturach, a nie w dresie.
  • Bez dotykania cudzego ciała. Zwłaszcza z zawiązanymi oczami. To najczęstsze źródło naprawdę niezręcznych sytuacji na weselach.
  • Krótko. Trzy, cztery zabawy w bloku wystarczą. Po pół godzinie gości ciągnie z powrotem na parkiet.

Klasyka oczepin: welon i mucha

Podstawowa zabawa, którą zna każdy. Do udziału zapraszamy panny i kawalerów – zgłasza się kto chce, bez ściągania kogokolwiek z krzesła.

W pierwszej części panna młoda zdejmuje welon i staje na środku parkietu, najlepiej z zawiązanymi oczami. Wokół niej ustawiają się panny i krążą w rytm muzyki. Kiedy muzyka cichnie, panna młoda rzuca welon za siebie. Ta, która go złapie, zostaje nową panną młodą. Druga część przebiega tak samo, tylko pan młody rzuca swoją muchę w stronę kawalerów.

Dwie uwagi praktyczne: rzucamy welon, a nie ciężki bukiet ze stelażem, i pilnujemy, żeby przed rzutem nikt nie stał zbyt blisko krzeseł ani stołów.

Zabawy dla wszystkich gości

Taniec w kółeczku

Wszyscy ustawiają się w dużym kole, na przemian kobieta i mężczyzna, i krążą w rytm muzyki. Kiedy muzyka cichnie, prowadzący rzuca hasło typu „za ręce się trzymaliśmy?”, wszyscy łapią się za ręce i kręcą dalej. Przy kolejnych przerwach wymienia inne punkty: łokcie, ramiona, barki. Świetny sposób na rozruszanie sali i na to, żeby goście z dwóch rodzin w ogóle się poznali. Poproście prowadzącego, żeby trzymał się neutralnych haseł.

Podaj wałek

Goście stoją w kole, naprzemiennie. Prowadzący podaje pierwszej osobie wałek do ciasta i ogłasza, jak ma on okrążyć całe koło – najczęściej pod brodą, bez pomocy rąk. Zabawa wymaga stanięcia blisko sąsiada, więc tym bardziej warto podkreślić, że kto nie ma ochoty, po prostu nie wchodzi do koła.

Fanty

Na środku parkietu ustawiamy krzesła w kole, oparciami do środka, o jedno mniej niż uczestników. Goście chodzą wokół w rytm muzyki, a gdy ta cichnie, prowadzący ogłasza zadanie. Kto wykona je jako ostatni i nie zdąży usiąść, odpada.

Zadania powinny być do wykonania dla każdego: przynieś rolkę papieru toaletowego, przynieś coś czerwonego, przynieś serwetkę z autografem trzech osób, zbierz trzy krawaty, zrób zdjęcie z parą młodą. Nie używajcie zadań z piciem ani takich, które wymagają pożyczania cudzych ubrań.

Najdłuższy sznur

Dzielimy chętnych na dwie lub trzy czteroosobowe drużyny. Zadanie: ułożyć na podłodze jak najdłuższy ciąg z przedmiotów, które mają przy sobie lub zbiorą od gości – krawatów, pasków, apaszek, szalików, wstążek, torebek, butów. Wygrywa najdłuższy sznur. To bezpieczny wariant znanej zabawy, w której trzeba było zdejmować z siebie ubrania – działa tak samo dobrze, a nikt nie stoi na parkiecie w bieliźnie.

Wyprawa do ZOO

Do gry zapraszamy dziewięć osób, które siadają obok siebie w rzędzie. Każda dostaje rolę: tata, mama, dzieci (Witek, Jacek, Zosia), piesek Azor i słoń. Prowadzący czyta opowiadanie, a uczestnik, który usłyszy nazwę swojej postaci, wstaje, obiega cały rząd krzeseł i wraca na miejsce. Zamiast kar z alkoholem umówcie się na coś niegroźnego: kto nie zdąży, odpada z gry albo wykonuje drobny fant.

Tekst do czytania: „Był piękny dzień, więc TATO postanowił zabrać DZIECI do zoo, by mogły zobaczyć SŁONIA. Poszedł więc do MAMY, żeby obwieścić jej tę wiadomość. DZIECI bardzo się ucieszyły, a najbardziej ZOSIA. WITEK powiedział: zabierzmy też AZORA. AZOR, jak to AZOR, ucieszył się, jak przystało na PSA – radośnie zamerdał ogonem. JACEK i WITEK bardzo chcieli zobaczyć SŁONIA. DZIECI zapiszczały radośnie. RODZICE przygotowywali się do wyjazdu, a AZOR biegał między nogami swoich PANÓW. Pogoda dopisywała, ZOSIA postanowiła zabrać AZORA na spacer przed wyjściem do zoo, ale WITEK ubiegł ZOSIĘ i AZOR od dawna był na spacerze. W końcu późnym popołudniem cała RODZINA zapakowała się do auta i ruszyła w kierunku zoo. W zoo stał dumnie SŁOŃ. Rany, jaka wielka trąba, wykrzyczały DZIECI. MAMA uciszała radosne piski swoich POCIECH. TATA, głowa RODZINY, opowiadał o tym, czym żywi się SŁOŃ. DZIECI słuchały zainteresowane. Tylko AZOR merdał ogonem, zainteresowany bardziej motylem niż SŁONIEM. ZWIERZĘTA chyba nie przypadły sobie do gustu. Po wszystkich piskach i wrzaskach radości RODZINA pojechała do domu, tylko SŁOŃ został tam, gdzie stał. Tak, to był piękny rodzinny dzień dla wszystkich: TATY, MAMY, WITKA, JACKA, ZOSI i AZORA”.

Sztafeta rodzinna

Naprzeciwko siebie ustawiamy dwa rzędy po pięć krzeseł. Po jednej stronie siada pięć osób z rodziny pana młodego, po drugiej pięć z rodziny panny młodej. Każdy ma swoje zadanie i po jego wykonaniu klepie następną osobę w ramię: pierwszy zjada banana, drugi nadmuchuje balon, aż pęknie, trzeci układa z liter imię pary młodej, czwarty śpiewa zwrotkę dowolnej piosenki, piąty odgaduje melodię zagraną przez zespół. Wygrywa szybszy rząd.

Celowo nie ma tu picia na czas ani jedzenia bułki tartej – to konkurencje, przy których łatwo się zakrztusić. Prowadzący nie komentuje też nieudanych prób.

Tajemnicza przesyłka

Prowadzący wręcza parze młodej pudełko i czyta, do kogo ma powędrować dalej. Polecenia układamy życzliwie i pod konkretnych gości: „do pani w zielonej sukience”, „do pana, który przyjechał najdalej”, „do najmłodszego gościa”, „do osoby, która tańczy dziś najwięcej”. Żadnych opisów odnoszących się do figury. Pudełko krąży po sali i wraca do pary młodej, a w środku czeka drobna niespodzianka.

Zabawy dla par

Parkiet – gazeta

Kilka par dostaje po rozłożonej gazecie tej samej wielkości. Gazeta jest ich parkietem, z którego nie wolno zejść. Pary tańczą, a co jakiś czas prowadzący każe złożyć gazetę na pół. Odpada para, która stanie poza papierem.

Ważne: kończymy, zanim zacznie się balansowanie na jednej nodze i podnoszenie partnerki. W butach na obcasie i na śliskim parkiecie to najprostsza droga do skręconej kostki.

Sport to zdrowie

Każda para losuje karteczkę z nazwą dyscypliny sportowej i ma ją zaprezentować w tańcu, a goście zgadują, o co chodzi. Zabawa działa niezależnie od tego, czy ktoś ma cokolwiek wspólnego ze sportem – im mniej, tym często zabawniej.

Taneczny pojedynek

Dwie drużyny po kilka osób stają naprzeciwko siebie. Zespół lub DJ puszcza krótkie fragmenty utworów z różnych dekad i gatunków, a drużyny na zmianę odtwarzają charakterystyczny dla nich taniec. Wygrywa ta, która zdobędzie głośniejsze brawa. Wchodzi kto chce, w dowolnym wieku – i to jest zaleta tej zabawy.

Zabawy dla pary młodej

Baloniki z wróżbą

W napompowanych balonikach ukrywamy karteczki z zadaniami. Para młoda siada na środku parkietu i na zmianę przebija balony, czytając na głos, co wypadło. Przykłady: „śmieci wynosić będę zawsze ja”, „do dziecka będę wstawać ja”, „śniadanie do łóżka będę przynosić ja”, „masaż będę robić ja”. Zabawa jest krótka, czytelna dla każdego i nie wymaga niczyjego udziału poza parą młodą.

Test zgodności

Para młoda siada na krzesłach plecami do siebie i wymienia się jednym butem, tak by każde miało jeden swój i jeden partnera. Prowadzący zadaje pytania, a odpowiedzią jest podniesienie właściwego buta.

  • Kto pierwszy powiedział „kocham cię”?
  • Kto lepiej prowadzi samochód?
  • Kto pierwszy zasypia?
  • Kto zajmie się domowym budżetem?
  • Kto częściej gubi klucze?
  • Kto wstaje rano pierwszy?

Listę pytań warto wcześniej przejrzeć razem z wodzirejem i wykreślić te dotyczące sypialni – na sali są dziadkowie i dzieci.

Zgadnij, kto to

Pan młody ma zawiązane oczy, a kilka osób po kolei mówi do niego jedno zdanie zmienionym głosem. Jego zadanie to rozpoznać żonę po głosie. Wariant odwrotny działa tak samo. To bezpieczna wersja znanej zabawy, w której trzeba było rozpoznawać kogoś po dotyku – bawi tak samo, a nikt nie dotyka cudzej osoby z zasłoniętymi oczami.

Warianty bez alkoholu i dla starszych gości

Te propozycje działają na weselu bezalkoholowym, przy dużej liczbie dzieci i wtedy, gdy sporą część listy stanowią starsi goście. Nikt nie musi tu wychodzić na parkiet ani się schylać.

  • Quiz o parze młodej – prowadzący zadaje sali pytania o Was: gdzie się poznaliście, dokąd pojechaliście na pierwszy wspólny wyjazd, kto się pierwszy oświadczył. Odpowiadają wszyscy z miejsc, punkty zdobywają stoły.
  • Zgadnij melodię – zespół gra pierwsze takty, goście zgadują tytuł. Świetnie działa, gdy wybierzecie utwory z różnych dekad, żeby każde pokolenie miało swoją rundę.
  • Kalambury weselne – hasła związane z Wami i z weselem, pokazywane na siedząco, drużyny według stołów.
  • Bingo fotograficzne – każdy stół dostaje kartę z zadaniami do wykonania aparatem w telefonie: zdjęcie z parą młodą, zdjęcie z kimś z drugiej rodziny, zdjęcie tortu. Zabawa trwa cały wieczór i nie przerywa zabawy.
  • Kapsuła czasu – goście wpisują życzenia i przepowiednie na karteczkach, które para młoda odczyta za rok albo za pięć lat. Działa na każdego i zostawia Wam pamiątkę.
  • Pierścionek na sznurku – obrączka lub pierścionek przesuwany po długim sznurze trzymanym przez wszystkich w kole; osoba w środku zgaduje, kto go ma. Można grać na siedząco.

Zabawy, których lepiej nie wprowadzać

Część konkursów krążących po weselnych listach bawi tylko obserwatorów, a uczestnikom zostaje po nich niesmak. Warto wykreślić je z planu, zanim wodzirej je zaproponuje.

  • Wszystko, co wymaga zdejmowania ubrań – zbieranie sznura z własnych rzeczy, rozbieranie się do spodni, ściąganie części garderoby na komendę.
  • Zabawy z wyraźnym podtekstem seksualnym – przelewanie wody z butelki umieszczonej w spodniach, zjadanie ciastek z ciała partnerki, zdejmowanie spinaczy albo krawata z uda.
  • Rozpoznawanie kogoś po dotyku z zawiązanymi oczami – nawet w żartach, bo dotyczy to najczęściej osób, które nie zgłosiły się same.
  • Picie na czas i kieliszek jako kara – wyklucza sporą część gości i regularnie kończy się tym, że ktoś przestaje panować nad sobą w połowie wesela.
  • Kręcenie się wokół własnej osi, a potem bieg – zwłaszcza po alkoholu. To jedna z najczęstszych przyczyn upadków i urazów na weselach.
  • Noszenie gości na rękach i punktowanie ich – ryzyko upadku po obu stronach, a przeliczanie kobiet na punkty według stanu cywilnego brzmi dziś po prostu źle.
  • Akrobacje na podłodze w sukniach i garniturach, z poleceniami typu „jedna ręka, jedna noga”.
  • Żarty z wyglądu i wieku gości – także te wypowiadane z mikrofonu w formie zachęty.

Najczęstsze pytania o zabawy oczepinowe

Czy udział w zabawach oczepinowych jest obowiązkowy?

Nie i warto powiedzieć to wprost prowadzącemu. Kto nie chce wychodzić na parkiet, zostaje przy stole i nie jest za to komentowany z mikrofonu. Wyciąganie ludzi za rękę czy wywoływanie ich po imieniu, dopóki się nie zgodzą, psuje wieczór właśnie tym osobom, które i tak czują się na weselu najmniej swobodnie.

Jak zaplanować zabawy na weselu bez alkoholu?

Wybierz konkursy oparte na wiedzy, muzyce i wspólnym działaniu, a nie na piciu. Sprawdzają się quiz o parze młodej, zgadywanie melodii, kalambury, bingo fotograficzne i kapsuła czasu z życzeniami. Żadna z nich nie wymaga alkoholu ani kar, a przy okazji wszystkie działają też na weselu, na którym jest dużo dzieci.

Jakie zabawy sprawdzą się dla starszych gości?

Takie, w których można brać udział na siedząco i bez wysiłku fizycznego: quiz o parze młodej, zgadywanie melodii z różnych dekad, kalambury pokazywane przy stole, pierścionek przesuwany po sznurku, kapsuła czasu. Dobrym pomysłem jest też taneczny pojedynek z fragmentami utworów z kilku pokoleń – każdy ma wtedy swoją rundę.

Ile zabaw zaplanować na oczepiny?

Trzy do czterech w jednym bloku, łącznie mniej więcej pół godziny. Po tym czasie uwaga gości spada, a sala chce wrócić do tańca. Lepiej zostawić niedosyt i wrócić z jedną krótką zabawą później w nocy, niż ciągnąć konkursy tak długo, aż ludzie zaczną wychodzić na papierosa albo do stolików.

Kto powinien prowadzić zabawy oczepinowe?

Najlepiej wodzirej albo ktoś z zespołu, kto ma w tym wprawę i wyczucie sali. Przekażcie mu wcześniej listę zabaw, których nie chcecie, i zasadę dobrowolności udziału. Jeśli prowadzi to ktoś z rodziny lub świadkowie, tym bardziej warto ustalić przebieg wcześniej, żeby nikt nie improwizował z mikrofonem w ręku.

Warto pamiętać

Zabawy oczepinowe mają rozbawić salę, a nie zrobić z kogoś atrakcję wbrew jego woli. Ustal z wodzirejem, że udział jest dobrowolny, wykreśl konkursy z rozbieraniem, alkoholem i podtekstem, a zamiast nich wybierz trzy lub cztery zabawy, w które może wejść każdy. Przygotuj też wariant dla starszych gości i dla osób, które nie piją.

Resztę planowania znajdziesz w przewodniku po ślubie i weselu. Zobacz też, jakie atrakcje na wesele zamówić dla gości, jak przygotować pierwszy taniec oraz top 5 atrakcji ślubno-weselnych.

Autor: Ania Bartecka

O autorze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

1 + 2 =